Slide
Tygodnik Powszechny - partner nagrody
AKTUALNOŚCI

14 listopada 2022 r.

Małgorzata Maciejewska laureatką Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza

Małgorzata Maciejewska laureatką Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza fot. P.Paprocki

 

13 listopada 2022 r. w Teatrze Miejskim w Gliwicach ogłoszono werdykt Kapituły pierwszej edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza. Nagrodę główną i 50 000zł otrzymała Małgorzata Maciejewska za sztukę „Feblik”.

Małgorzata Maciejewska, czerpiąc z tajemniczych zasobów swojej wyobraźni, stworzyła w swoim dramacie absolutnie subiektywny, przedziwny, niepojęty, okrutny wszechświat. Dała nam klucz do tego wszechświata. W zachwycie otworzyliśmy drzwi – wygłosiła w laudacji Małgorzata Sikorska-Miszczuk, przewodnicząca Kapituły. Dramat „Feblik” ukazuje świat codzienny, swojski, ubłocony. Dzieją się tam rzeczy normalne i niepojęte zarazem. Rządzą tam reguły, które znamy, a zarazem nigdy o nich nie słyszeliśmy. Postaci, które zamieszkują tę krainę dzielą nasz los, a zarazem nic takiego nam się nie przydarza. Są tacy jak my, ale zupełnie inni. Pytanie: jaka niezwykła wyobraźnia za tym stoi? Cóż to za magia pisarska?! Jakie cudowne złamanie porządku narracyjnego?! Jak Małgorzacie Maciejewskiej udało się to osiągnąć? – dodała Małgorzata Sikorska-Miszczuk.

Jaka była idea Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza? Idea to bardzo wzniosłe słowo, nieco górnolotne, a moja myśl była cokolwiek prozaiczna, wynikająca z codziennej obserwacji najbliższego otoczenia. Kiedy przyjechałem do Gliwic, dawno już temu, zamieszkałem niedaleko domu Różewiczów. Nie wiedziałem o tym. Kto w nim niegdyś mieszkał uświadomił mi dopiero po jakimś czasie profesor Zagajewski, ojciec poety, mój sąsiad.  Zastanawiało mnie, wtedy świeżo upieczonego polonisty,  dlaczego miedzy teatrem działającym tak blisko domu dramatopisarza, a jego twórczością nie było żadnego, nawet najmniejszego związku. Jak to możliwe, że przez dziesiątki lat tamten teatr i wybitny poeta, autor wielu sztuk, lekturowy klasyk, pozostawali wobec siebie tak całkowicie obojętni, nie mieli sobie nic do powiedzenia, nic do zaoferowania? Było w tym rozminięciu coś co nie dawało mi spokoju, jakieś przeczucie słabości kultury, zagrożenia dla teatru. No bo jakże to tak, jakiż to teatr, czy jeszcze żywy, czy już jałowy? Zerwanie fundamentalnego związku między sceną, a tymi którzy dla niej piszą – tu i teraz – jest przecież ciosem, którego smutne konsekwencje są i będą odczuwane przede wszystkim w teatrze. Utalentowani pisarze odejdą – do filmu, do telewizyjnych seriali, do mediów, do public relations… Czy można ich osądzać, że nie powinni … bo dobro kultury, bo misja, bo powinność? Nie. Dlatego konieczność utrzymania i wspierania, tak jak tylko zdołamy, żywej łączności między pisarzem i teatrem jest podstawowym zadaniem teatrów publicznych. Stąd nasz konkurs, stąd jego patron.  Z relacji żony poety, Wiesławy, dowiedziałem się, że Tadeusz, w ciągu ponad dwudziestu lat mieszkania i przemieszkiwania w Gliwicach,  był w tamtym teatrze tylko raz, lecz szybko z niego wybiegł, jeszcze w trakcie pierwszego aktu. Dlaczego? Co zobaczył autor „Do piachu”? Z pewnością operetkę, którą lubiła jego żona. Operetkę, która  wówczas królowała tutaj niepodzielnie. Teraz, po wielu latach, które upłynęły od owej, wiele mówiącej ucieczki dramatopisarza z tamtego teatru, z gmachu w którym od niedawna mieści się nasz teatr, Różewicz przyszedł tutaj po raz wtóry, i mam nadzieję pozostanie z nami na długo, jako patron Konkursu, starszy kolega po piórze tych wszystkich, którzy chcą dla polskiej  sceny pisać, a nie od niej uciekać. Na koniec sparafrazuję innego poetę, który także dla teatru pisał, choć wystawienia sztuk swoich nigdy nie doczekał … „Dramatopisarzu, tyś dla teatru jak zdrowie, ile cię trzeba cenić ten tyko się dowie kto cię stracił…” – powiedział Grzegorz Krawczyk, dyrektor Teatru i Przewodniczący Rady Programowej Konkursu.

W finale I edycji Konkursu znalazły się także sztuki „Mama ma szorstkie ręce” Jolanty Fainstein oraz „XYZ” Krzysztofa Szekalskiego. Wyłoniono je spośród 131 nadesłanych dramatów. Nagrodę Specjalną Przewodniczącego Rady Programowej otrzymał Piotr Rowicki za sztukę „Freak”.

Szukaliśmy czegoś, co jest nowatorskie, oryginalne, zaskakujące, piękne, przejmujące, opowiadające historię. Ważny był też język, swoboda, wyobraźnia. Cieszę się, że konkurs wyłania nowe talenty. Podoba mi się formuła, która sprawia, że nazwiska finalistów poznajemy po wyborze tekstów, czytamy je bowiem opatrzone godłem, nie znając autorów. – dodała Małgorzata Sikorska-Miszczuk.

 Podczas uroczystości Grzegorz Krawczyk zapowiedział także II edycję konkursu. Nagroda Dramaturgiczna im. Tadeusza Różewicza, ustanowiona przez Adama Neumanna, prezydenta Gliwic, w zamyśle jej inicjatorów: Grzegorza Krawczyka, Joanny Oparek oraz Juliusza Pielichowskiego, ma na celu wsparcie twórców piszących dla teatru oraz promocję najbardziej wartościowych zjawisk zachodzących we współczesnej dramaturgii polskiej.

Świętując sukces Małgorzaty Maciejewskiej ogłaszamy jednocześnie II edycję Konkursu. Za rok o tej porze z przyjemnością zaprezentujemy kolejnego nagrodzonego dramatopisarza.   powiedział Grzegorz Krawczyk. 

fot. M.Buksa

LAUDACJA DLA MAŁGORZATY MACIEJEWSKIEJ

Laudację, którą zamierzam wygłosić, postanowiłam opatrzyć mottem. Jest to wiersz Jerzego Jarniewicza, laureata tegorocznej literackiej nagrody Nike, ze zbioru „Mondo cane”.

Motto jest krótkie.

[…] a jednorożec, którego zabiliśmy w ramach przywracania porządku, ty

kamieniem, ja dwoma, był ostatnim okazem tego gatunku

na wschód od naszego języka

 

Jeśli przyjdziesz tu jutro, w deszczu i w czerwonych kaloszach,

nie znajdziesz po nim śladów białej krwi, która broczy,

a którą wchłania bez reszty ta ziemia, to błoto.

„Fragment ze śmiercią jednorożca w tle”

 

Jednorożec, fantastyczna istota, nieistniejąca, utkana z mitu, istota, którą artyści wielokrotnie przywoływali w swoich dziełach. Pisał o niej Zbigniew Herbert w wierszu „Do Ryszarda Krynickiego – list”: uwierzyliśmy zbyt łatwo, że piękno nie ocala […] dlatego po śladach naszych nie przejdzie jednorożec.

 

Piękno.

O tej kategorii chciałabym mówić opowiadając o dramacie Małgorzaty Maciejewskiej „Feblik”.

Wielokrotnie zastanawiałam się, czego brakuje mi we współczesnym teatrze. Odpowiedź jest prosta.

Piękna.

Dlaczego? Bo zgadzam się z Herbertem. Piękno ocala. Posiada tę tajemniczą, niezgłębioną, magiczną moc.

Teatr jest jak wachlarz: ściśnięty w dłoni jawi się nam jako niepozorna, płaska deszczułka. Ale jeden ruch ręki i teatralny wachlarz otwiera się. Teatr nie jest płaski. Jest różnorodny, nieprzewidywalny. Składa się na niego wiele estetyk, wiele składowych. Jest to świadectwo jego niewyczerpywalnego potencjału.

Jednak wrócę do kategorii „piękna”.

Dramat „Feblik” ukazuje świat codzienny, swojski, ubłocony. Dzieją się tam rzeczy normalne i niepojęte zarazem. Rządzą tam reguły, które znamy, a zarazem nigdy o nich nie słyszeliśmy. Postaci, które zamieszkują tę krainę dzielą nasz los, a zarazem nic takiego nam się nie przydarza. Są tacy jak my, ale zupełnie inni.

Pytanie: jaka niezwykła wyobraźnia za tym stoi?

Cóż to za magia pisarska?! Jakie cudowne złamanie porządku narracyjnego?!

Jak Małgorzacie Maciejewskiej udało się to osiągnąć?

Teatr żywi się nami.

Podpatruje nas, nasze sprawy, pokrętne ścieżki, przyzwyczajenia, klisze myślowe, uwikłania, codzienność. Teatr przykłada do naszego życia zwierciadło, może krzywe, może nie. Oddala je, przybliża.

Teatr żywi się polityką, nagłówkami gazet, nowymi prądami, modą.

Jednak to, w jaki sposób nasze życie może zostać przetworzone przez wyobraźnię autora i jaki tego będzie rezultat – oto zasadnicze pytanie jakie należy postawić.

Widz w teatrze, w co głęboko wierzę, czeka na niezwykłą historię. Ten widz właśnie odłożył gazetę, oderwał się od portali informacyjnych, Internetu, promocyjnych gazetek w sklepie. Przestał na chwilę studiować ceny i martwić się, że t o  w s z y s t k o nie ma sensu.

Wierzę, że ten widz czeka na  p i ę k n o.

Nie sądzę, że widz oczekuje w teatrze jedynie rozpisania gazetowych opowieści i racji na postaci sceniczne.

To, co tworzy siłę każdej sztuki, to wyobraźnia autora. Wyobraźnia, a nie  k o p i o w a n i e rzeczywistości i opowiadanie jej w taki właśnie, ograniczony, sposób.

Istnieje inna umiejętność, którą posiadła Małgorzata Maciejewska, autorka „Feblika”, polegająca na ukazaniu naszych wzlotów i upadków, tęsknot, żądz i lęków w sposób

p i ę k n y.

Kategoria piękna nie oznacza ulukrowanej, ładnej, pogodnej historii.

Wręcz przeciwnie.

Małgorzata Maciejewska, czerpiąc z tajemniczych zasobów swojej wyobraźni, stworzyła w swoim dramacie absolutnie subiektywny, przedziwny, niepojęty, okrutny wszechświat.

Dała nam klucz do tego wszechświata.

W zachwycie otworzyliśmy drzwi.

Zobaczyliśmy siebie: nasze lęki, rozpacz, ekstazę i miłość opowiedziane tak, że poczuliśmy się ocaleni. Życie, jakkolwiek pełne i bólu, i radości, ma sens.

Choć przez chwilę – czytając ten dramat – poczułam to.

Piękno ocala.

Piękno opowieści ukazuje piękno naszego życia. Piękno, którego nie widzimy.

Przemoc i miłość, szczęście i rozpacz, wszystko jest połączone, splecione ze sobą, choć tak bardzo byśmy chcieli je rozdzielić. Sprawić, by towarzyszyło nam tylko szczęście, tylko radość, tylko sukces i powiedzenie – inaczej życie nie ma w sobie piękna.

A jednak piękno jest w tym splątaniu.

Małgorzata Maciejewska w „Febliku” pomaga nam odkryć samych siebie, spojrzeć na siebie inaczej, w przerażającym zachwycie.

Gdy tak się potrafi opowiadać – i pisać – jak Małgorzata Maciejewska, pozostaje mi do powiedzenia tylko jedno: jej śladami przejdzie jednorożec. On nie zginął, a jego biała krew nie wsiąkła w ziemię.

Małgorzata Sikorska-Miszczuk

 

2 listopada 2022 r.

Uroczystość ogłoszenia wyników

Informujemy, że uroczyste ogłoszenie wyników I edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza odbędzie się 13 listopada 2022 r. o godzinie 19:00 na Scenie Kameralnej Teatru Miejskiego w Gliwicach. 

30 września 2022 r.

Trzy sztuki w finale konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza

Finał Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. T.Różewicza

Kapituła Nagrody zakwalifikowała trzy utwory do finałowego etapu Konkursu. Są to w kolejności alfabetycznej: 

„FEBLIK”,  Małgorzaty Maciejewskiej

„MAMA MA SZORSTKIE RĘCE”,  Jolanty Fainstein

„XYZ”, Krzysztofa Szekalskiego

Po przeczytaniu dwudziestu jeden dramatów zgodnie uznaliśmy, że trzy teksty –  „Feblik”, „mama ma szorstkie ręce” oraz „XYZ” – zdecydowanie wyróżniają się poziomem językowym, wyobraźnią, sprawnością warsztatową oraz siłą wykreowanej rzeczywistości. – mówi Małgorzata Sikorska-Miszczuk, przewodnicząca Kapituły, w której zasiadali także Zyta  Rudzka, Beniamin Bukowski, Roman Pawłowski i Paweł Szkotak. W uzasadnieniu werdyktu czytamy:

„Feblik” – tekst innowacyjny językowo, zaskakujący, oryginalny. Tworzy obraz tajemniczego, quasi-wiejskiego świata, w którym główna bohaterka dokonuje zaskakującej transformacji.

 „mama ma szorstkie ręce” – poetycki, melancholijny obraz „rodziny w bloku”, skupiony na postaci matki. Kobiecość, męskość, więzy rodzinne, normy społeczne – wszystko przedstawione i opisane językiem nieoczywistym, zabawnym i smutnym jednocześnie.

 „XYZ” – tekst dramatu rozpoznaje i precyzyjnie nazywa lęki i cierpienie, które spowodowała wojna w Ukrainie – zarówno u jej mieszkańców, bezpośrednio dotkniętych konfliktem, jak i w nas samych, sąsiadach, dzielących granicę z Ukrainą. Powstał przejmujący teatralny obraz kruchości i iluzoryczności ludzkiej egzystencji.

 Laureata I edycji Konkursu poznamy w trakcie uroczystości, która odbędzie się 13 listopada 2022 roku o godzinie 19.00 w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Autor najlepszego utworu otrzyma nagrodę w kwocie 50 000 zł., zaś dwoje pozostałych finalistów otrzyma wyróżnienia w wysokości po 5 000 zł. 

8 lipca 2022 r.

Zakończył się drugi  etap Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza.

Komisja Kwalifikacyjna Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza dokonało wstępnej oceny 131 nadesłanych utworów. Siedem tekstów zostało zdyskwalifikowanych z powodu naruszenia zasad regulaminu (wymóg anonimowości lub zgłoszenie tekstu zrealizo­wanego/publikowanego). Z pozostałych 124 prac 21 zostało wytypowanych do udziału w dalszych etapach konkursu – o jedną więcej niż przewiduje regulamin, co zostało zaakceptowane przez organizatora konkursu. Kapituła Nagrody trzy z nich zakwalifikuje do finału, a następnie, po prezentacji w formie czytań scenicznych przez aktorów Teatru Miejskiego w Gliwicach, zadecyduje o wyborze zwycięzcy konkursu.

W skład sześcioosobowej Komisji Kwalifikacyjnej wchodzili: Karolina Felberg, Magdalena Legendź, Beata Niedziela, Marta Odziomek, Łukasz Zaleski i Janusz Legoń (przewodniczący). Były to więc osoby z różnych pokoleń, intensywnie uczestniczące w życiu teatralnym albo jako krytycy i recenzenci, albo jako praktycy. Choć w Komisji  reprezentowane były różne gusty i odmienne oczekiwania wobec teatru i dramatu, wszystkie osoby wchodzące w jego skład starały się łączyć ocenę jakości literackiej tekstu z szacowaniem jego potencjału scenicznego, starali się być czytelnikami uważnymi i wrażliwymi, w trosce o to, by nie przeoczyć jakiegoś talentu czy nie zdyskwalifikować jakiegoś nowego głosu w polskiej dramaturgii tylko dlatego, że skoro nowy, nie przypomina tego, co już znamy. Czy to się udało? Przekonamy się w następnych etapach konkursu.

– Jako odbiorca czułam się częścią bardzo ważnego dialogu – opisywała swoje wrażenia z lektury Beata Niedziela – z uwagą obserwowałam swoje uczucia i reakcje na wizje zawarte w tekstach: czasem przyjemne i kojące, czasem prowokacyjne, czasem napawające niepokojem. Pandemia, temat LBGT, przeczucia końca cywilizacji, katastrofa klimatyczna, tęsknota za ludowszczyzną, futurystyczne wizje przyszłości, ucieczki w przeszłość, filozoficzne rozważania – to najczęściej pojawiające się wątki. Poziom tekstów był zróżnicowany w zależności od sprawności warsztatowej twórcy, jednak każdy głos był ważny. Każdy był „w sprawie”. Dlatego dziękuję wszystkim uczestnikom za próbę podjęcia wyzwania. Uważam, że wiele z tych tekstów ma szansę zaistnienia na scenie i bycia „wysłyszanym” przez teatralną widownię. Jako aktorka interesuję się sceniczną wizją, jako adeptka polonistyki – słowem, jako człowiek – tematem. Jako selekcjonerka miałam wyjątkową przyjemność łączenia wszystkich tych aspektów.

Marta Odziomek, zaznaczając, że Kapituła będzie miała trudny orzech do zgryzienia, by wybrać zwycięską sztukę,  tak charakteryzowała swoje wrażenia po lekturze:

– Autorzy nadesłali na tę pierwszą edycję konkursu bardzo różne sztuki – od rekonstrukcji z udziałem „prawdziwych” bohaterów, przez futurystyczne tragikomedie i poważne teksty poruszające takie tematy jak historia, polityka czy tożsamość płciowa, po scenariusze penetrujące ludzką psychikę, kładące nacisk na indywidualną pamięć i emocje. Niektóre dramaty przyciągały nietypową formą i oryginalną warstwą językową, inne – uporządkowaniem i rzemieślniczą pracą na wysokim poziomie. Przynajmniej kilkanaście z nich bardzo chętnie obejrzałabym w teatrze, nie raz zastanawiałam się podczas lektury, w jaki sposób mogłyby zaistnieć na scenie.

Interesujący wniosek „zaryzykowała”  Katarzyna Felberg, pisząc: „Polski dramat współczesny polega na odmowie efektywnej komunikacji. Najciekawsze postaci w dramatach nadesłanych na pierwszą edycję konkursu milczą albo (p)oddają się  rzeczywistości pozbawionej jakichkolwiek gwarancji i niezdolnej do wytwarzania przyszłościowych sensów. To figury nadwzroczności oraz oporu – swoistej odporności wobec pokusy (prze)trwania w obrębie swojej tylko bańki. Naznaczone inercją, apatią, bezsilnością, stawiają na etykę bezsiły oraz niemocy, a postulują ją w języku (poetyce) niezobowiązujących zależności (pastiszu). Nadprodukcja, nadmiarowość i nadintensywność świata, w którym żyją, czyni zeń rzeczywistość «rozkojarzoną» – taką zatem, w której co rusz wszystko ze wszystkim się łączy, choć nic nigdy nie rodzi (trwałych) związków oraz relacji”.

Do powyższego wyboru refleksji dodałbym garść własnych obserwacji. Odniosłem wrażenie, że wielu autorów ma za sobą różnego rodzaju kursy, a może i studia creative writing – w wielu tekstach można było dostrzec zarówno sporą sprawność formalną, jak i świadomość tradycji literackiej (inspiracje bardzo różnorodne, od Szekspira przez futyrystów, Becketta i Ioneskę, Mrożka, oczywiście Różewicza, ale też Masłowską czy rymowanki raperów). Większość z tych prac niestety nie wykraczała poza poprawność. Zaskoczyły: próby napisania farsy czy komercyjnej komedii, a także „słowa skrzydlate” współczesnych polityków używane jako barwne powiedzonka (bez politycznej czy satyrycznej intencji) tudzież fakt, że wśród cytowanych w ten sposób zdecydowaną przewagę miała tylko jedna osoba. Zawiodły i znudziły pararóżewiczowskie „poematy dramatyczne” i kilka innych przypadków grafomanii. Na tym tle wyraźnie wybijało się kilka utworów proponujących własny język, świeże spojrzenie na podejmowane tematy i mogących być inspiracją dla teatru. Generalnie było to niezwykłe doświadczenie zaglądania do czegoś w rodzaju kadzi fermentacyjnej polskiego dramatu współczesnego. Czy znaleźliśmy w niej to, co wartościowe? Dołożyliśmy wszelkich starań. Czy po finałowym werdykcie będziemy mogli zakrzyknąć, że „bonum vinum est” – czas pokaże.

Janusz Legoń,

Przewodniczący Komisji Kwalifikacyjnej
Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza

Do trzeciego etapu konkursu przechodzą utwory o następujących godłach:

88!!
812#
 02∩₪
45**!!
75∆$
88!!#
80 @#
38* $
17Ω*
„!69!
44#+
8@8@
73 %&
67 =$
14##
27 +! +
16*@
05+-
2q3w
60@%
38 ?%

22 kwietnia 2022 r.

Zakończył się pierwszy etap Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza.

Nadesłano blisko 140 utworów scenicznych. Większość spłynęła do nas w dniach ostatnich. Jeszcze w lutym martwiłem się, że nasza nowa inicjatywa nie spotka się z oczekiwanym przez nas odzewem autorów. Ale nagle, chyba po raz pierwszy w historii naszego teatru dzwoniono do nas z Poczty Polskiej z błaganiem o pilne opróżnienie naszej skrytki pocztowej, która nie mściła przychodzących przesyłek.  Cieszymy się i mamy nadzieję, że wśród nich znajdą się dzieła wybitnemówi Grzegorz Krawczyk, dyrektor Teatru Miejskiego w Gliwicach, Przewodniczący Rady Programowej Nagrody.

Do pracy przystąpiła już sześcioosobowa Komisja Kwalifikacyjna, której zadaniem jest wybranie dwudziestu tekstów do kolejnego etapu.  Spośród nich Kapituła Nagrody pracująca pod przewodnictwem Małgorzaty Sikorskiej – Miszczuk wybierze trzy teksty finałowe. Laureata Nagrody im. Tadeusza Różewicza poznamy do końca listopada.

Ważna jest dla nas nie tylko wartość literacka, ale też potencjał sceniczny tekstów, bowiem nagrodzony utwór wystawimy na gliwickiej scenie. Będzie również opublikowany w formie książkowej w serii „Czytelnia Sztuki”, w której ukazały się już  „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” Michała Siegoczyńskiego oraz „Dziki Wschód” Przemysława Pilarskiego – dodaje Grzegorz Krawczyk.

Aktualne informacje o przebiegu Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza publikowane będą na naszej stronie.


14 kwietnia 2022 r.

Napis dramaturgia doświadczenia

W drugiej odsłonie cyklu dyskusji Dwutygodnika o współczesnej dramaturgii Katarzyna Niedurny rozmawia z Michałem Buszewiczem, Igą Gańczarczyk i Jakubem Skrzywankiem.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ


16 marca 2022 r.

Beniamin Bukowski, napis #kwestionariuszdramaturgiczny i logo Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza

Wierzę w test empatii: warto pomyśleć o odbiorcy, dla którego dany dramat może być najbardziej odległy, niedostępny, wrogi, budzący niezgodę lub niezrozumienie – i zapytać się siebie, czy jest w tym tekście jakiś sposób na podanie dłoni temu, kto się z tym tekstem spotka. – pisze Beniamin Bukowski w odpowiedzi na #kwestionariuszdramaturgiczny.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ


10 marca 2022 r.

Wspólnie z Dwutygodnikiem przyglądamy się dramaturgii w jej różnych wcieleniach. W najnowszym numerze Dwutygodnika ukazała się rozmowa Teresy Fazan o dramaturgii tańca.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ


28 stycznia 2022 r.

Michał Siegoczyński, logo konkursu dramaturgicznego im. Tadeusza Różewicza

„Mam wrażenie, że życie po prostu trzeba żyć i podobnie jest z tekstem – że trzeba go po prostu pisać.” – w cyklu #kwestionariuszdramaturgiczny gościmy dziś Michała Siegoczyńskiego.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ


21 stycznia 2022 r.

Portret Joanny Oparek i napis #kwestionariuszdramaturgiczny, na dole logo Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza

„Dlaczego piszę dla teatru? Może po prostu: żeby czasem przekonać się, co właściwie napisałam i co z tego wyniknie.” – pisze Joanna Oparek w odpowiedzi na  #kwestionariuszdramaturgiczny.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ

14 stycznia 2022 r.

Przemysław Pilarski, napis kwestionariusz dramaturgiczny i logo Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza

Jako pierwszy #kwestionariuszdramaturgiczny wypełnił Przemysław Pilarski.

Odpowiadając na swoje własne pytania, zacznę od tego, że mam nadzieję, iż są one inspirujące, ale też założyłem, że mogą irytować lub prowokować.
Wymyśliłem sobie, że ich siła będzie tkwić w prostocie, słabe by zatem było udzielenie teraz wydumanych odpowiedzi.” – pisze Przemek.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ


12 stycznia 2022 r.

Co myślą twórcy dla teatru piszący? Dlaczego swój talent i czas poświęcają pisaniu tekstów przeznaczonych do wystawienia na scenie, dlaczego w ogóle wybrali teatr jako medium porozumienia się z tymi, którym chcą coś od siebie przekazać? Co myślą o teatrze, jak go widzą, co ich w nim niepokoi, co odrzuca, a co ich w nim pociąga?

Chcemy zadać kilka pytań tym, od których zaczyna się wszystko, co potem w teatrach ożywa, inspirując kolejnych twórców: reżyserów, scenografów, kompozytorów, aktorów i innych, ostatecznie przybierając formę czegoś dla naszej kultury wyjątkowego – sztuki scenicznej.

Pytania autorstwa Przemka Pilarskiego opublikowaliśmy w zakładce #kwestionariuszdramaturgiczny. Pierwsze odpowiedzi zaprezentujemy 14 stycznia.


10 stycznia 2022 r.

Kapituła Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza

Wyboru najlepszego tekstu w pierwszej edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza dokona Kapituła w składzie: Małgorzata Sikorska-Miszczuk, Zyta Rudzka, Beniamin Bukowski, Roman Pawłowski i Paweł Szkotak. Kapituła spośród zakwalifikowanych tekstów wybierze trzy teksty finałowe i dokona wyboru zwycięskiej sztuki.

„Bardzo dziękuję Jurorom za wyrażenie akcesu do naszego Konkursu. Kluczowym argumentem było dla mnie, aby teksty nadsyłane do Konkursu oceniali nie tyle wybitni akademicy, czy też celebryci, ale przede wszystkim teatralni praktycy, czyli ci którzy dla teatru piszą, ci którzy o teatrze piszą, ci którzy teksty reżyserują przemieniając słowo w materię sceniczną. Taki skład jurorów daje nadzieję, że nagrodzone teksty poradzą sobie nie tylko w Konkursie, ale przede wszystkim na scenie, będą rezonować nie tylko jako dobra literatura, ale przede wszystkim żywy, czyli grany spektakl, konfrontowany z widzem i całą maszynerią teatralną: pracowniami, dyrektorami, aktorami, ekipami technicznymi, biurami sprzedaży biletów”- powiedział Grzegorz Krawczyk, przewodniczący Rady Programowej Konkursu.


16 grudnia 2021 r.

Aktualizacja regulaminu

Informujemy, że po licznych konsultacjach ze środowiskiem dramatopisarskim wprowadziliśmy istotną aktualizację do Regulaminu Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza.

Do konkursu zostaną dopuszczeni nie tylko Autorzy, którzy legitymują się autorstwem przynajmniej jednego wcześniej opublikowanego (z nadanym numerem ISBN) utworu literackiego, ale także ci, których utwór wystawiony został na scenie teatru repertuarowego. Aktualna treść regulaminu dostępna jest w zakładce ’REGULAMIN’.

Dziękujemy za wszelkie zgłaszane uwagi dotyczące Regulaminu Konkursu i zapraszamy kolejnych Autorów do nadsyłania utworów – termin naboru upływa 31 marca 2022 roku. 


29 listopada 2021 r.

Aktualizacja regulaminu

informujemy, że do Regulaminu Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza wprowadzono zmiany aktualizacyjne. 
Autorzy, których utwory nie zostaną zakwalifikowane do drugiego etapu, zostaną o tym poinformowani pocztą elektroniczną na adres e-mail podany w Zgłoszeniu.

 


9 listopada 2021 r.

Aktualizacja regulaminu

informujemy, że do Regulaminu Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza wprowadzono zmiany aktualizacyjne.
Autorów przesyłających utwory do konkursu od 10.11.2021 r. prosimy o dołączanie nośników elektronicznych z zapisanym utworem w formacie .pdf (zgodnie z zapisami w paragrafie 2, punkty 6 i 8).
 

Aktualna treść regulaminu dostępna jest w zakładce ’REGULAMIN’.


28 października 2021 r.

Aktualizacja regulaminu

Informujemy, że do Regulaminu Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza wprowadzono zmiany aktualizacyjne.

Aktualna treść regulaminu dostępna jest w zakładce ’REGULAMIN’.


9 października 2021 r.

Ogłoszenie pierwszej edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza

W sobotę 9 października 2021 r., w setną rocznicę urodzin Poety, odbyło się ogłoszenie pierwszej edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza. Nagroda, ustanowiona przez Adama Neumanna, prezydenta Gliwic, w zamyśle jej inicjatorów: Grzegorza Krawczyka, dyrektora Teatru Miejskiego w Gliwicach, Joanny Oparek oraz Juliusza Pielichowskiego, ma na celu wsparcie twórców piszących dla teatru oraz promocję najbardziej wartościowych zjawisk zachodzących we współczesnej dramaturgii polskiej. 

Tadeusz Różewicz, fot. Adam Hawałej
Tadeusz Różewicz, fot. Adam Hawałej

Juliusz Pielichowski, Grzegorz Krawczyk i Joanna Oparek podczas konferencji prasowej

Patronat Tadeusza Różewicza nad Nagrodą jest nieprzypadkowy – w Gliwicach przez dwadzieścia lat mieszkał i tu napisał nie tylko swoje najbardziej znane utwory sceniczne, ale i inne dzieła literackie, które odmieniły oblicze polskiej poezji i dramatu współczesnego. Ogłoszenie pierwszej edycji Konkursu, któremu towarzyszyć będzie konferencja prasowa z udziałem członków Rady Programowej Nagrody, poprzedzi premierę „Kartoteki” na deskach Teatru Miejskiego – po raz pierwszy wystawionej w mieście, w którym Różewicz napisał ją na przełomie 1958 i 1959 r. – powiedział Grzegorz Krawczyk.

Dwudniowe obchody setnej rocznicy urodzin Tadeusza Różewicza były okazją do refleksji nad trwałością i aktualnością twórczości autora „Nic w płaszczu Prospera”. Na Dużej Scenie Teatru Miejskiego w Gliwicach premierowo zaprezentowano „Kartotekę” w reżyserii Pawła Szkotaka.

Na łóżku leży mężczyzna. Łóżko spowite jest dymem. Z tyłu przechodzą postacie w kondukcie pogrzebowym.
fot. J.Astaszow

Jak podkreśla Joanna Oparek, W Gliwicach narodził się Różewicz dramaturg, który pod koniec lat pięćdziesiątych – podobnie jak kilkanaście lat wcześniej na gruncie poezji – właściwie z miejsca zrewolucjonizował język powojennego dramatu polskiego. Nie sposób mówić o współczesnym teatrze bez „Kartoteki”, która już wkrótce zostanie wystawiona na deskach gliwickiego Teatru Miejskiego, zaledwie kilkaset metrów od domu, w którym została napisana”. Ale w kamienicy przy ulicy Zygmunta Starego 28 powstało także wiele innych, nie mniej ważnych utworów w dorobku autora tomu „Niepokój”. Jak dodaje Juliusz Pielichowski, Tadeusz Różewicz przeżył w Gliwicach blisko dwadzieścia lat – a nawet kilka lat więcej, jeśli doliczyć czas tuż po wojnie, gdy jeszcze jako student Uniwersytetu Jagiellońskiego dojeżdżał do Gliwic z Krakowa, odwiedzając w nich swoją przyszłą żonę, Wiesławę. To w tym mieście stworzył wiersze i dramaty, które na stałe weszły do historii literatury – a po latach powrócił do niego raz jeszcze w przejmującym tomie „Matka odchodzi”.

Organizatorem Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza jest Teatr Miejski w Gliwicach.

Powrót na górę
Skip to content