Znamy już teksty, które znalazły się w finale V edycji Konkursu o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza. W tym roku, do konkursu organizowanego przez Teatr im. Tadeusza Różewicza zgłoszono 77 utworów. Na pierwszym etapie, sześcioosobowa Komisja Kwalifikacyjna, pracująca pod przewodnictwem Janusza Legonia, wybrała 21 utworów. Kapituła Nagrody w składzie: Maja Kleczewska (przewodnicząca), Martyna Wawrzyniak, Remigiusz Brzyk, Jacek Cieślak i Paweł Szkotak, zakwalifikowała do finału trzy dramaty (w porządku alfabetycznym): „Na wieczne nieoddanie” Darii Sobik, „Niech mnie krew pańska zaleje” Roberta Traczyka oraz „Szkieletanny” – Katarzyny Mazur- Lejman. Ogłoszenie laureata Konkursu oraz uroczystość wręczenia Nagrody Dramaturgicznej i wyróżnień, odbędzie się 14 listopada w siedzibie Teatru w Gliwicach. Wtedy też, po raz pierwszy, zostanie przyznana Nagroda Specjalna Miesięcznika „Dialog” – partnera Konkursu.
Wyróżnione teksty dowodzą, że teatr staje się miejscem ważnej i aktualnej debaty społecznej, pokazują w jak wielkim stopniu polska rzeczywistość kształtowana jest przez ekonomię. Autorki i autorzy zastanawiają się nad biedą i przywilejem, nad rosnącym podziałem klasowym, wpływem mechanizmów rynkowych i nowych technologii na naszą tożsamość, relacje i zdrowie psychiczne. Znajdziemy tu potwierdzenie wyników badań socjologicznych, które mówią, że Polacy są zmęczeni, znajdziemy gniew i pesymizm, a także świadomość, że rynek zawłaszcza wszystko, nawet odruchy buntu. Wyzwania codzienności nie przystają do wyobrażeń o racjonalnym świecie tworzonym przez wielką historię i wizji człowieka, który przez godną pracę i celowe działanie buduje poczucie własnej wartości. A może właśnie demontaż wszystkich tych mitów, odwaga rozbijania ugruntowanych wyobrażeń stanowi o sile pokolenia, które (cytując jedną z autorek) „urodziło się przez internet”.
Nowy polski dramat niesie ze sobą bezkompromisową krytykę systemu i wyraża tęsknotę za szacunkiem dla jednostki, za poczuciem bezpieczeństwa i zakorzenieniem. Jury Konkursu doceniło ten idealizm – może brutalna diagnoza rzeczywistości to nowy, dystopijny romantyzm.
